piątek, 25 lutego 2011

Radio internetowe

Dziś rano chcąc nie chcąc usłyszałem w radio internetowym jakąś melodię quasiludową (quasi wynikało z większego podbicia basów). Pomimo swojej wątpliwej urody skojarzyła mi się z jinglem Jedynki, który do dziś jest jednym z moich ulubionych...

Odniosłem wrażenie, że osoba, która tego radia słucha, tak naprawdę przypomina sobie stare, "dobre" czasy - przyznam się, iż dla nas trąci to trochę myszką. Osoba ta jednak uparcie dzień w dzień włącza komputer, aby móc usłyszeć przeboje poprzedniego wieku.

To tak, jak usłyszeć wspomnianą melodię z PR1, pozwalającą powrócić do chwil, gdy słuchało się tej stacji u dziadków - czasów, które z perspektywy zdają się być takie błogie...

czwartek, 24 lutego 2011

Taki jakby wstęp

Każdy blog pewnie rozpoczyna się od deklaracji: co tu będzie, a czego nie, itd. Tu w zamierzeniu miało być podobnie - długo, kwieciście, ale...

W tym przypadku nie chciałbym wdawać się w długie oświadczenia: po prostu po kilkumiesięcznym wizytowaniu blogów moich przyjaciół i znajomych zachciało mi się stworzyć coś własnego, opisując to, co mi leży na wątrobie (chociaż bez przesady).
Póki co - chcę zamieszczać tutaj luźne przemyślenia (czyt. narzekania), ale i coś dłuższego od czasu do czasu: "recenzje", "opowiadania". Na chwilę obecną... łatwiej poprosić mi Was, abyście odwiedzając to miejsce, nie nastawiali się na nic konkretnego.

Mam nadzieję, że z czasem moja wizja blogu rozjaśni się. I że para nie ujdzie w gwizdek.