Dziś rano chcąc nie chcąc usłyszałem w radio internetowym jakąś melodię quasiludową (quasi wynikało z większego podbicia basów). Pomimo swojej wątpliwej urody skojarzyła mi się z jinglem Jedynki, który do dziś jest jednym z moich ulubionych...
Odniosłem wrażenie, że osoba, która tego radia słucha, tak naprawdę przypomina sobie stare, "dobre" czasy - przyznam się, iż dla nas trąci to trochę myszką. Osoba ta jednak uparcie dzień w dzień włącza komputer, aby móc usłyszeć przeboje poprzedniego wieku.
To tak, jak usłyszeć wspomnianą melodię z PR1, pozwalającą powrócić do chwil, gdy słuchało się tej stacji u dziadków - czasów, które z perspektywy zdają się być takie błogie...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz